Fragmenty większej całości III : grupa młodych-gniewnych

 



grupa młodych-gniewnych

idzie przez park

w rękach bejsbolowe kije

drzewce różnych flag


idź i niszcz

niech nie zostanie nic


krajobraz księżycowy




młodymi mózgami

najłatwiej jest zawładnąć

wystarczy obiecać im to

czego bardzo pragną

a pójdą w ogień

z dziwną ideologią

na transparentach

ze śpiewem na ustach


fałszywi bogowie

będą uśmiechać się z trybun

przemówieniami zagrzeją do boju

nie wystawiając dupy

ze złotych pałaców

będą sumieniem narodów

(historia zna takie przypadki)


wszyscy będziemy niewolnikami

robiącymi tylko to

czego nauczono nas

metodą kija i marchewki




patrząc na portrety wielkich

oddajemy im pokłony

po cichu marząc

by się stać takimi jak oni

lecz zamknięci w swych kokonach

bez echa przemijamy


ja nie chcę bez echa przeminąć

nie chcę odejść bez śladu

nie chcę utonąć w morzu zapomnienia

nie mam czasu do stracenia

muszę coś zrobić

muszę coś zrobić teraz




trzeba wstać

unieść dupę z kanapy

sprawy czekają

by brać je w swoje łapy

lecz nie chce mi się

i znowu się kładę

one przeciążą mnie

na pewno nie dam rady

moja przyszłość będzie taka

jaką sobie wykuję

lecz dajcie mi spokój

ja rezygnuję

są inni

którzy zrobią to za mnie

i zrobią to

lepiej i dokładniej





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koncert wiejski wg. Tycjana / Georgione

wolno płynąca rzeka

a gdy słów mi braknie