Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2024

najpiękniejsze niebo

Obraz
  ... najpiękniejsze niebo ma numer siedem odsłaniasz z mi je każdej nocy a ja w nim tonę po siedmiokroć radosny śmiercią naturalną z rozkoszy … noc wkrada się cicho w nasz świat intymny i żadna z gwiazd nie jest już naszą mrok okrywa płaszczem nasze samotne dusze połówki jabłka toniemy w nim bezradnie machając rękami pomoc nie nadchodzi podajmy sobie dłonie spróbujmy sami nasze Anioły stróżujące czekają aż się wreszcie ogarniemy i zrozumiemy całą prawdę obejmijmy się ramionami tak, jak kiedyś damy radę na pewno … idźmy dalej swoją drogą nie oglądajmy się za siebie ci, którzy są przed nami właśnie tak robią i dobrze na tym wychodzą nie patrzmy w tył tam jest tylko przeszłość a przed nami całkiem nowy dzień tylko i aż tylko ty i ja to wystarczy

Most

Obraz
(poniższy tekst powstał z zafascynowania wierszem S. Staszewskiego) Spacerowałem wolnym krokiem przed siebie zupełnie bez celu aż w pewnym momencie stanąłem na drewnianym, łukowym moście przebiegającym w poprzek rzeki. Dobrze wiedziałem, że on tu jest. Ten most zresztą był tu odkąd tylko pamiętam, od moich najwcześniejszych lat kojarzę go jak dumnie trzyma w sobie dwa przeciwne brzegi Przemszy. To nie była żadna przeraźliwa noc, a ja nie znajdowałem się na jej skraju, a w zwierciadle leniwie płynącej rzeki nie odbijały się księżyce latarń odwróconych. Było to bowiem późne, ale słoneczne popołudnie. Znajdowałem się w jego samym centrum.  Popołudnie było jesienne a więc chłodne, ale mimo tego mogłem określić je jako przyjemne a nawet piękne. Złota polska jesień w pełnej krasie. Wszystkie najpiękniejsze jej kolory rozprzestrzeniały się dookoła. Mimo tego moje spojrzenie było wbite w mgliste pustki i wypatrywały w czarnym daleku Jej postaci. Zawsze wypatrywałem jej tam, gdzie nie sięg...

zamarzyłem się

Obraz
  ... zamarzyłem się o Tobie tak bardzo spadając w głębię bez dna i jestem wciąż niepotrzebnie jestem uwięziony tutaj na zawsze czekając nie wiem na co ... myślę, że powinniśmy pozwolić umrzeć tej miłości nim zatopimy się całkowicie nim odejdziemy każde w inną stronę nim umrzemy naprawdę ... kto przerwie tę nić kto pierwszy odwróci się tyłem kto odejdzie bez słowa nigdy już nie zazna miłości i szczęścia zapamiętajmy te słowa na zawsze... ... kiedy cierpię to cierpię w milczeniu i samotności nikt nie widzi bólu w moich oczach zamykam go w sobie na cztery spusty na mojej twarzy maska nieprzenikniona tylko Ty wiesz jak naprawdę jest znasz całą prawdę jesteś blisko bardzo blisko najbliżej jak tylko można

do wierszy niepodobne

Obraz
  .... do wierszy niepodobne słowa zwykłe i szare jak ja codzienne, bez pasji i mocy nie wniebowzięte wyrzucam z siebie zapisując je na skrawkach papieru nie wiem nawet po co? .... napełniam się tobą powoli po brzegi czekam aż jedna kropla przepełni mnie wreszcie i wybuchnę w ekstazie ... poezja nie jest chodliwym towarem nigdy takowym nie była bo z górnej półki jest dla wybranych tylko nazbyt romantycznych idiotów, jak ja marzących że świat nagle stanie się piękniejszy i lepszy dzięki słowom ... gdyby istniały słowa dzięki którym mógłbym cofnąć ten cholerny czas i przywołać Cię tu ponownie tak zwinną i nieuchwytną wciąż ukrywającą się w dzikich kwiatach przed moim wzrokiem gdyby istniały takie słowa wykrzyczał bym je w pustą noc

Poetykier

Obraz
Poeta, to brzmi bardzo górnolotnie i dumnie. Czasem może nawet zbyt dumnie i zbyt górnolotnie. Nie wiem czy mogę tak o sobie mówić, ale Petą byłem zawsze, bardziej niż kiedykolwiek łobuzem. Mimo faktu, że jestem gościem raczej z ferajny chociaż nigdy do żadnej  ferajny nie należałem. Jestem zwykły, najzwyklejszy jakim można tylko być. Jestem zwyczajny, jak setki, a może i tysiące ludzi dookoła mnie. Jestem w tym samym miejscu, gdzie oni. Spoglądam na to samo, na co patrzą oni i oddycham tym samym powietrzem. Taki sam, a jednak stanowię osobny i niepodległy twór ludzki. Tak, jak oni są inni, osobni i niezależni od nikogo. Stanowimy jedno stado, jeden zbiór... Zawsze byłem raczej liczbą pojedynczą, wersję limitowaną itd. Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem. Tak było i tak jest do tej pory. Z tego jestem bardzo dumny. Patrząc na świat swoimi oczami widzę go najpełniej i największą ilość wrażeń przyjmuję wraz z zachwytami nad nimi. W przypływie weny twórczej potrafię niektóre obra...

"Sezamie, otwórz się"...

Obraz
… "Sezamie, otwórz się" i oto Twój Sezam otwiera się przede mną siadasz w miękkim fotelu, rozkładasz szeroko nogi wszystkie Twe skarby ujawnione teraz moim oczom wzwodzą mnie na pokuszenie zbliżam twarz do otwartej skrzyni mój język jest jak motyle skrzydło przesuwam nim delikatnie ledwie-ledwie jej dotykając a Ty odpływasz w rozkoszny stan nie kontrolując już siebie gdzieś wysoko, wysoko rozkosz wypływa z Ciebie rwącą rzeką... … ostatnia taka tajemnica ostatnie takie tabu skrzętnie ukrywane przed całym męskim światem przekazywane z pokolenia na pokolenie ale tylko szeptem by nawet szmer nie przedostał się do niepowołanych uszu tylko kobieta może o tym wiedzieć tylko kobieta kobiecie może tę wiedzę przekazać cały ceremoniał odbywa się od lat niezmiennie krew, wciąż tracona niepotrzebnie wsiąka w watę czerwona flaga wywieszona na maszcie bezwzględnie STOP nie dotykaj nie patrz nawet nic nie mów odejdź zniknij nie...

Wniebopogłosy

Obraz
Aaaaaaaaa!!!!! Krzyczę! Ja krzyczę! Krzyczę głośno! Krzyczę najgłośniej, jak potrafię!  Mój głos jest silny. Mój krzyk jest potężny. Niesie się daleko, daleko. Jest słyszalny wszędzie, prawie wszędzie. Mam silny i wyraźny głos. Niekiedy nawet nie potrzebuję mikrofonu i głośnika, aby być słyszalnym. Lecz tak naprawdę, to wolałbym być niewidoczny i niesłyszalny. Cichy, bezszelestny, milczący ale nie mrukliwy i nie komunikatywny. Bo przecież taki jestem: delikatny, łagodny, gładki, skromny, potulny, nieco uległy. Przepraszający za to, że jestem. Nie muszę wcale krzyczeć. Krzyk nie jest mi do niczego potrzebny ani nie podnosi mojej pozycji. Żyjąc jednak tutaj, w tym czasie muszę krzyczeć. Muszę krzyczeć, aby być widocznym i aby tłum mnie nie rozdeptał, gdy w owczym pędzie ruszy przed siebie. Krzyczę więc. Gdy tylko przestaję i gdy tylko cichnie źródło, to jednocześnie zanika energia mojego dźwięku. Mój krzyk stopniowo traci na intensywności. Jeszcze przez chwilę odbija się od różnych p...

Twój kwiat paproci...

Obraz
... Twój kwiat paproci ten mistyczny twór natury niesamowity okaz intymnego kwiecia pilnie strzeżonego przed oczami innych szukałem go wszędzie każdej nocy nie tylko świętojańskiej odnalazłem w Tobie pokaż mi go pokaż mi go dokładnie ze wszystkimi szczegółami pokaż. chcę zobaczyć go w pełnym rozkwicie i krasie chcę nasycić się jego widokiem aż do cna zachwycać się nim znów i znów i ponownie zachwycać się za każdym razem kiedy go ujrzę pozwól mi dotknąć go wargami pozwól złożyć na nim misterny pocałunek chcę całować go, jak Twoje usta chcę spijać nektar z jego płatków on jest jak ambrozja w czystej postaci rozchyl swe nogi szeroko bym mógł sięgnąć językiem aż do samego dna kielicha gdzie najsmaczniejsze ostatnie krople i wyssać je aż do końca. ... niebezpieczne myśli ogarniają nasze głowy płoniemy jak świece gdy się pojawiają grzeszne i wyuzdane ostre i perwersyjne wstydzimy się ich trochę ale tylko dlatego by zachować odro...

akceptuję Cię taką, jaka jesteś...

Obraz
... akceptuję Cię taką, jaka jesteś bez dwóch zdań jesteś taka i taka właśnie mi się podobasz w takiej się zakochałem z taką jestem i z taką właśnie taką chcę być bardzo się cieszę, że nie jesteś idealna cieszę się, że jesteś zwykłą normalną kobietą z krwi i kości do tańca i do różańca ja też nie jestem ideałem nie byłem i nigdy nie będę to, co jest na zewnątrz nie jest ważne to tylko zwykły pancerz, bardziej lub mniej lśniący jesteś.... jestem jesteś tutaj.... jestem tutaj jesteś ze mną.... jestem z Tobą po prostu jesteś.... po prostu jestem jesteś obok mnie.... jestem obok Ciebie jesteś bardzo blisko.... jestem bardzo blisko jesteś tuż przy mnie.... jestem tuż przy Tobie ja jestem.... Ty jesteś.... …. My jesteśmy.... istnieje tylko taka odmiana dwie osoby liczby pojedynczej które składają się na jedną w liczbie mnogiej bo stanowimy jedność, będąc we dwoje. ….. chcę poznać wszystkie Twoje tajemnice wszystkie bez wyjątku nawet ...

Dobry dzień

Obraz
Dzień dobry, bo to na pewno będzie dobry dzień. Jestem o tym całkowicie przekonany. Ledwie co otworzyłem oczy po cudownym śnie, a już wiem, że dalszy ciąg będzie równie piękny i wspaniały. Tak po prostu czuję. Nie wiem skąd, nie wiem co daje mi taką pewność, ale po prostu wiem, że będzie to bardzo dobry dzień. Będzie to jeden z najlepszych dni, jakie udało mi się przeżyć do tej pory. Będzie to dzień wspaniały, który będę mógł wspominać przez wiele następnych lat. Wszystko mi wyjdzie. Wszystko mi się uda. Wszystko będzie takie, jakie chcę żeby było. Wszystko będzie się układać znakomicie. Zupełnie tak, jak znakomicie układało się w moich wizjach sennych niedawno minionych.  Dzień ten będzie więc kontynuacją wspaniałych obrazów, które oglądałem mając sklejone snem oczy. Dzień ten przedłuży mi przeżywanie wspaniałych emocji, które przez całą noc czarowały mnie i zachwycały paletą barw. Będę więc śnił dalej, ale tym razem na jawie. Słońce już od pewnego czasu wędruje po niebie wprowadz...

to takie wspaniałe...

Obraz
... to takie wspaniałe gdy powoli krok za krokiem przekraczamy kolejne granice i bariery to cudowne jak łamiemy tabu zakorzenione w nas od pokoleń to piękne gdy odrzucamy kajdany jak kolejne warstwy ubrań to niezwykłe jak patrzymy na siebie to niesamowite jest gdy pozbywamy się fałszywego wstydu i stajemy naprzeciwko siebie nadzy jakimi zostaliśmy stworzeni tacy jesteśmy realni prawdziwi bez owijania w bawełnę tacy jesteśmy naprawdę w świetle dziennym widzimy się dokładnie bez makijażu. widzisz mnie takim, jakim jestem a ja taką widzę Ciebie jesteśmy ludźmi, więc wszystko co ludzkie nie powinno nam być obce i coraz mniej obcym jest z każdym kolejnym krokiem wchodzimy coraz głębiej w tę rozkoszną toń coraz mniejszy jest dystans między nami jesteśmy ze sobą coraz bliżej nie potrzebujemy już słów aby się porozumieć wystarczy tylko jedno spojrzenie by odgadnąć myśli kłębiące się w głowie i słowa cisnące się na usta coraz dokładniej poznajemy ...