Miłość II

 




Miłość cz.II


Miłość trochę później

to zmysłów szaleństwo

Nagła wilgotność

i nagłe stwardnienie

noce w marzeniach

całe zatopione

Wszystko bajeczne

i kolorowe


Miłość trochę później

to pierwsze są noce

każda z rozkoszy

jest nieprzespana

Poranne słońce

wolno nas budzi

i aromatem kawy

pobudza


Miłość trochę później

to pierwsza jest sprzeczka

Pierwsze zwątpienie

i pierwsze odejście

Potem, być może,

powrót marnotrawny

albo kierunek

całkiem przeciwny


Miłość już na końcu

tylko wspomnieniem

tych chwil cudownych

Innych nie było

To mnóstwo zdjęć jest

w foto-albumie

I przekonanie

ze to była miłość





Tańczmy po miłości kres

wg. L. Cohena


Tańczmy, póki jeszcze grają

póki trwa ten bal

Tańczmy, póki nas otacza

magia wielkich sal

Tańczmy, póki jakiś ognik

w oczach naszych jest

Tańczmy po miłości kres


Tańczmy, póki jeszcze wszyscy

ciągle tańczyć chcą

Tańczmy, póki usta twoje

jeszcze słodkie są

Tańczmy, póki jeszcze stać nas

na miłosny gest

Tańczmy po miłości kres


Tańczmy, jutro nas nie będzie

braknie ciebie, mnie

Ranek nas rozmyje w nicość

O tym dobrze wiem

Tańczmy, pókiś jeszcze moja

a ja twoim jest

Tańczmy po miłości kres


Tańczmy, jutro tylko gruzy

a w powietrzu pył

Tańczmy, bo ostatni akord

w uszach jeszcze brzmi

Jutro ty zapomnisz o mnie

a o tobie ja

Tańczmy, póki miłość trwa






KRES

wg. The Doors


To już jest kres, jedyna ma

To już jest kres, wszystkiego kres, Ty wiesz

Miłości naszej kres, to jest

Kres tego,czego bardzo chcesz

Kres tego co bym chciał, to jest

Nie spojrzę nigdy w oczy Twe, już nie


Zobacz, proszę, jak to jest

Gdy miłość ginie w nas

Wokół martwy czas

Dłoni bliskiej brak

I ten wstrętny świat


Ostatni z ludzi, na pustyni słów

I szalonych dzieci chór

Ciągle słucham pieśni tej

Czekam na zbawienny deszcz


A tutaj niebezpiecznie jest

Więc ucieknę stąd daleko

Gdzieś do kopalni złota

Autostradą w dół zwieję


Węża czas

Węża czas

Dotknąć chcesz

Ty dotknąć chcesz, Mała


Długi jest

Siedem mil

Dosiądź go

I jedź

Zimną skórę ma


Zachód jest the best

Zachód jest the best

Chodź tu, zaczniemy znów


Piękny czas już wzywa nas

Piękny czas już wzywa nas

Ale dokąd weźmie nas


Morderca rano zbudził się

Nałożył buty

A potem twarz z galerii masek

I ruszył korytarzem


Wszedł do pokoju siostry swej

A potem złożył wizytę swemu bratu

A potem

Znów ruszył korytarzem


I otworzył drzwi

I do środka wszedł


Ojcze mój...

Tak?

Chciałbym Cię zabić...


Mamo...

Tak bardzo...


Chodź, Maleńka, oto jest nasz czas

Chodź, Maleńka, oto jest nasz czas

Chodź, Maleńka, oto jest nasz czas

A błękitny autobus dziś

Zabierze nas

Zabierze nas

Zabierze nas

Już dziś

A więc chodź


To już jest kres, jedyna ma

To już jest kres, wszystkiego kres, Ty wiesz

I boli bardzo gdy

Nie chcesz razem ze mną iść


To koniec życia i śmiechu

To kres tej nocy i kres dnia


To jest nasz kres...





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koncert wiejski wg. Tycjana / Georgione

wolno płynąca rzeka

a gdy słów mi braknie