O TOBIE, DLA CIEBIE (V)




[XXI]

starsze panie

patrzą z odrazą

gdy całujemy się

na parkowej ławce


wiek przesadnie dojrzały

nie znosi

przywilejów i praw

należnych ludziom młodym

wściekłe spojrzenia

śledzą każdy nasz ruch

gdyby wzrok mógł zabijać

sępy już dawno

objadłyby nasze kości


a przecież

ustępujemy tym paniom

miejsc w autobusach

przepuszczamy przed sobą

wchodząc do windy

kłaniamy się nisko

mówiąc: Dzień dobry



[XXII]

jeśli ktoś

będzie chciał nas skrzywdzić

pójdę

i zabiję tego skurwysyna




[XXIII]

ktoś kogoś wreszcie odnalazł

ktoś w kimś się zakochał

ktoś komuś gwiazdkę z nieba

ktoś komuś świat darował


jasne światełko

na końcu tunelu

twoja postać





[XXIV]

dzięki tobie

stałem się poetą


nie zapomnę ci tego nigdy





[XXV]

o tobie wiersz napisać

strasznie trudne zadanie

bo będą to tylko słowa

ulotne jak wiatr


zbyt często się zdarza

pustosłowia czas

więc nie będę ci mówił

że bardzo cię kocham

bo nie wyrażę tego słowami

nawet najpiękniejszymi

chce o tym mówić

czynami








Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koncert wiejski wg. Tycjana / Georgione

wolno płynąca rzeka

a gdy słów mi braknie