Z intymnika [2]

 



jak Kubuś Puchatek

przebieram łapkami

by dostać się

do małego co-nieco

coraz śmielej i śmielej


a rzeka płynie

szerokim strumieniem




chcę stać się

chociażby tylko małą częścią

tych przepięknych obrazów

które płoną

pod szczelnie zamkniętymi powiekami

w zimne

ponure

jesienne

brudnoszare

samotne wieczory




prawdziwe piękno

w Tobie jest zawarte

odkryj je dla świata

i dla mnie




w mistyce Twej

topię się

każdej nocy złej

i okrutnej

na cztery spusty zamknięty



gdzie Ty

tam będę ja


jestem

bo jesteś




pożeram łapczywie

każdy błysk Twój

jaśniejący

w ciemnościach nieprzebranych




każde moje słowo

jest dla Ciebie

każda moja myśl

jest o Tobie




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koncert wiejski wg. Tycjana / Georgione

wolno płynąca rzeka

a gdy słów mi braknie