Z intymnika [6]
…
nadal jesteś moim Aniołem
chociaż Bóg
odebrał Ci skrzydła
za to
że jesteś moim Aniołem
…
moją relikwią jest
każdy szczegół Twój
…
wciągasz mnie
pochłaniasz
nie dajesz wytchnienia
prawie umieram
i dziękuję Ci za to
…
wszystkie moje zjawy
i zwidy
trzymają się daleko
ode mnie
gdy trzymasz
w swej dłoni maleńkiej
moją dłoń
…
jesteś moim snem
jedynym
który śnię
lecz na jawie
też
pojawiasz się
…
nadchodzi czas szalonej miłości
i wielkiej rozpusty
w punkcie przesilenia
przy blasku ognisk
po okresie wielkiej wstrzemięźliwości
i wszechobecnego tabu
orgię czas rozpocząć
chodźmy więc

Komentarze
Prześlij komentarz