Z intymnika [7]

 


...

jak kot

chadzasz własnymi drogami

jak cień

za Tobą podążam



jesteś sennym

leniwym rozmarzeniem

tuż po zachodzie słońca


nie ze wstydu płonę

lecz z pożądania

że widzę Cię

w swej piękności doskonałą


w promieniach wschodzącego słońca

zrodzimy się któregoś dnia

razem

na rajskiej plaży

całkiem nadzy i wolni


jesteś wszystkim

co mam najdroższego

na tym świecie

i myślę nawet

że oprócz Ciebie

nie mam nic


mój skarb największy

ukryty w głębi mej podświadomości



wpatrzony tylko w Ciebie

nie istnieje dla mnie świat



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koncert wiejski wg. Tycjana / Georgione

wolno płynąca rzeka

a gdy słów mi braknie