blizny na twarzy Twej
blizny na twarzy Twej
powiększają się
gdy wiatry złe
pędzone ludzką małością
wieją prosto w twarz
irracjonalne lęki pierwotne
i strachy
przed poczęciem Potwora
znikają
w czas przesilenia
nikt
nie należy do nikogo
nic
co się nie wydarzyło
to się nie liczy
panny powłóczne
zazwyczaj pogardzane
urastają
do rangi Bogiń
i przewodzą ceremoniałowi defloracji
dziewice
gwałcone mistycznie
przez Wybrańców
a potem przez Wszystkich
krew
pot i sperma
zebrane w jednym kielichu
wychylanym za pomyślność
przy ołtarzu ognia pełnym
moja aura
promieniuję pełnią życiowej siły
narodzony na nowo
w Twoich ramionach
tej styczniowej nocy

Komentarze
Prześlij komentarz