jak Romeo




jak Romeo

pod Twym balkonem

przepiękne pieśni miłosne

niosę do Ciebie

rozdarty pomiędzy

miłością

do Ciebie właśnie

a nienawiścią

do całego świata

bo on

swoimi prawami się rządzi

i nie chce nas razem widzieć






kiedy ciemność

osiąga swe apogeum

budzą się upiory

zjawy i potwory

spragnione naszej krwi

koszmary








irracjonalnie

boję się Ciebie

niewytłumaczalny

lęk przed Tobą

nie pozwala mi usnąć

póki nie zaśniesz

cała we mnie wtulona

we mnie zbyt mocno







mgła

otula moje oczy

delikatnym płaszczem

półprzezroczystym

bym nie zobaczył

zbyt wiele od razu

z sekretów

które chowasz w sobie

gdy zapach

Twoim jedynym ubraniem

w blasku świec

skąpany mistycznie



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koncert wiejski wg. Tycjana / Georgione

wolno płynąca rzeka

a gdy słów mi braknie