Liryczny trójkąt (próba wiersza)
(Laura Alszer)
(Vampire Fangs)
(darjim)
LIRYCZNY TRÓJKĄT
(próba wiersza)
przyciemnione światła
restauracja jest pusta
na środku stół nakryty dla trzech osób
idę wolnym krokiem
widzę ich dwóch
a oto i Ona
jest i nasza gwiazda
nadchodzi powoli
majestatycznie kołysząc biodrami
będącymi zapowiedzią niebiańskich rozkoszy
ale innych przecież nie należy się tu spodziewać
wszak nasz jest ten Kosmos
wszystko stać się tu może
nowymi przestrzeniami nieodkrytymi jeszcze
kusi
płomień świec rozświetla twarze
łyk wina budzi zmysły
widzę uśmiech
jest jak dar wróżki
łączy magią nasze serca
patrzymy sobie w oczy
rozżarzone źrenice palą
ukryta mała iskierka wybucha
ciała płoną jak na stosie
z głośników wybrzmiewa piękne tango
stajemy we troje
jeden przede mną drugi za mną
melodia nadaje tempo zmysłowym ruchom
szybciej
wolniej
szybciej
łapią mnie mocniej
gdy muzyka cichnie
słychać tylko trzy oddechy
złączone jednakowym rytmem
gorące oddechy
warkoczem nas splatają
coraz bardziej
nie ma już dla nas ucieczki
wkroczyliśmy na grząski teren
wyrafinowanej namiętności
jej sidła zatrzaskują się coraz mocniej
otwierają nieznane przestrzenie
przyciągają niczym magnez
uwięzieni
paradoksalnie poczujemy się wolni
jak ptaki
zrzucimy wszelkie kajdany
poruszam się jak pantera
namiętnie i szybko
czujesz w środku żar
zniewalam cię spojrzeniem
czujesz dreszcze na skórze
oddychasz coraz szybciej
widzę ruch piersi gdy wpadasz w trans
obfity biust faluje niczym na morzu statek
▪︎▪︎▪︎
ten obraz na zawsze
przed moimi oczami zostanie
a w uszach
potrójny jęk rozkoszy namiętności naszej
przechodzący w krzyk
ale nawet
najwspanialsza Miłosna Symfonia
musi wybrzmieć
otoczeni ciszą jeszcze w to nie wierzymy

Komentarze
Prześlij komentarz