przyjaciele


 



przyjaciele

przepiękne Istnienia

bajkowi

jak kwiaty na żywopłocie

jesteście


DZIĘKUJĘ







alkohol

pomaga poetom

słowa w barwy ubierać

pijackim zwidem genialne


piję

by tworzyć

jak lawa z wulkanu

tryska moja poezja

za tą falą podążam

przebijam się

przez zrogowaciałą strukturę

na trzeźwo

nie dałbym rady

bo tylko na rauszu

dojrzę iluzję

a za nią obraz prawdziwy








pachnąca różowym grejpfrutem

stoisz w drzwiach

na granicy dwóch światów

lśniąc srebrzyście


nikt nie zabroni mi

marzyć o Tobie

właśnie takiej








wezbrany potok

całkiem nowych słów

rozlał się

na jałowe pola

straszące pustką








wymyśliłem Cię

stworzyłem

przez wszystkie kreski

od pierwszej

do ostatniej

nadałem Ci kształt

w moich oczach przepiękny

i teraz sycę się

niezwykłą potęgą

mocą skupioną


lecz wynoś się wreszcie

z mojej imaginacji

realną się stań

jak kostka czekolady

rozpłyń się w moich ustach




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koncert wiejski wg. Tycjana / Georgione

wolno płynąca rzeka

a gdy słów mi braknie