Z intymnika [10]



czasem na Twój widok

cisną się do głowy

myśli ciemne

drapieżne

i kosmate

wyciągane z najgłębszych

i najczarniejszych pokładów

mojej świadomości

które

zbudzone nieoczekiwanie widokiem

eksplodują wściekle

dzikimi i perwersyjnymi obrazami

tuż przed moimi oczami




świat

umrze na naszych rękach

a my wraz z nim

milczący

bez słowa skargi

zamkniemy oczy

wśród gradu błyskawic

i przybierającemu zbyt szybko

oceanowi



benzen

nitrozoaminy

formaldehyd

cyjanowodór

i inne świństwa

rozpanoszą się w naszych ciałach

lecz

jakże nie zapalić papierosa

po wzniesieniu

godnym nieba




Twoja cielesność

niezwykłym pięknem lśniąca

wciąż staje mi przed oczami

niezwykłymi obrazami

kunsztownie wykonanymi

w pracowni Starego Mistrza

w scenerii równie niezwykłej

jak Ty sama

bo niezwykłą osobą jesteś

i nie ma takiej drugiej na świecie


dlatego tak bardzo




jest gdzieś z pewnością

świat uszyty na naszą miarę

gdzie Ty i ja

możemy się czuć swobodnie



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koncert wiejski wg. Tycjana / Georgione

wolno płynąca rzeka

a gdy słów mi braknie