Z intymnika [13]
…
patrzę i widzę
jesteś
jak nieodkryty ląd
niezdobytą
odległą gwiazdą
moją
…
wiersz
jedyny
który jest nami
przesiąknięty do szpiku kości
…
nasze westchnienia
szepty i jęki rozkoszy bezwstydnej
poniosą się echem
po bezludnych przestrzeniach
…
Ty
zawsze Ty
i tylko Ty
teraz
dzisiaj
jutro
zawsze
…
smak Twoich ust
wciąż czuję
i nie zapomnę go nigdy
…
moje oczy
wciąż i wciąż
głodne są
Twych obrazów nieskromnych
…
zza mgły
utkanej z mych marzeń
wynurzasz się oczekiwanie
…
jesteś nie wysychającym źródłem
najwspanialszych doznań
i mistycznych przeżyć
które z każdą chwilą
przybliżają mnie do Raju
…
z naszego wnętrza
z czysto ludzkiej potrzeby
urozmaicenia sobie życia
biorą się
nasze fantazje dzikie

Komentarze
Prześlij komentarz