zbyt szybko

 



zbyt szybko

wszystko się toczy

nasze życie

zbyt szybko mija

czy rozpoznajesz w lustrze

tę samą osobę

która się w nim

przeglądała wczoraj?

czy rozpoznajesz siebie?

czy zobaczysz siebie jutro?

i jak siebie zobaczysz?




kolejny poranek

czarno-biało dokoła

ponuro i szaro

jakby nie nowy ten dzień

nie inny

lecz taki sam

jak poprzedni


tylko Ty

lśnisz





jakże cudownie jest

wznieść się wysoko

świtem

nawet zbyt wczesnym


subtelności wszystkie

dźwięki poranka

kruche i delikatne

usłyszeć z bliska







Twoje usta pełne mnie

aż do końca

Twój dyskretny smak

na moich ustach


nasyceni sobą

zasypiamy

marząc o wieczności

każda chwila

wyłuskana z niej

jest tylko nasza

nie oddamy jej nikomu


znów czujemy ten ogień

czujemy go naprawdę

jak trawi nas w całości


o całe lata spóźnieni

pośpiesznie nadrabiamy

stracony czas

zbyt szybkimi słowami

pośpiesznie szeptanymi

i pocałunkami

do przodu mknącymi

noc jest zbyt krótka



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koncert wiejski wg. Tycjana / Georgione

wolno płynąca rzeka

a gdy słów mi braknie