Dziki leśny owoc


 


Dziki leśny owoc

Słodki nadzwyczaj

Ty...

I ja...


Myślę, że jesteśmy...

Nagle i niespodziewanie

Znienacka przypadkiem

Staliśmy się tutaj

Objawieni sobie

Twarzą w twarz nareszcie

W chwili obecnej


Wszystkie horoskopy

Przepowiednie szalonych Wyroczni

Oraz znaki na niebie i ziemi

Milczały jak zaklęte

Ani słowem nie wspominając

Nam o nas

Trzymając dla siebie niespodziankę

W noc krwawiącą pożądaniem

Nagła niemych wierszy eksplozja

Napisanymi dawno temu

Z myślą o Tobie

Gdy nie znałem Cię jeszcze...

Posłuchaj ich

Wyszeptam Ci je do ucha

Wszystkie bez wyjątku


Teraz już wiem dużo więcej

Niż wiedziałem jeszcze wczoraj

Skarbnica wiedzy otwarta szeroko

Czerpię pełnymi garściami

Prawdę skrywaną w czeluściach

Jedyną, która istnieje

I jeszcze trzyma ten świat w posadach

Nie wypuszczę jej z rąk...

Nie wypuszczę Ciebie ze swych objęć

Nie wywiniesz mi się zbyt łatwo

Jesteś prawdą...

Jesteś wszystkim...


Jesteś pierwszą myślą

Kiedy wstaję rano

I ostatnią, gdy zasypiam

Jesteś pierwszym i ostatnim

Wierszem napisanym

Pierwszym i ostatnim obrazem

Namalowanym światłem

Jesteś każdym słowem

Które wypowiadam

Jesteś

Po prostu jesteś

Jesteś moja...


Wszystkie wcześniejsze słowa

Pisałem właśnie o Tobie

Teraz to wiem

A słowa o Tobie

Nie mogą być byle jakie

Ot, tak, napisane

Muszą być najpiękniejsze

Każde ma jagodowy smak...

Słowa dla Ciebie

Wybieram skrupulatnie

Ważę je w dłoniach

Nie piszę ich tak sobie

Nie piszę od niechcenia

Każde z głębi serca pochodzi

Rozgrzanego do czerwoności

Wykuwam delikatnie ich kształt

Dla Ciebie...



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koncert wiejski wg. Tycjana / Georgione

wolno płynąca rzeka

a gdy słów mi braknie