moje prawdziwe życie...
.....
moje prawdziwe życie zaczęło się w momencie
gdy Ciebie poznałem
wcześniej, to nie było życie
to była tylko powolna, nudna wegetacja
każdy dzień był podobny do poprzedniego
każdy dzień był ponury, smutny, szary, bezsensowny i męczący
te same gesty, myśli, słowa i zajęcia
nawet noc nie przynosiła ukojenia
i nagle zjawiłaś się Ty
i całe moje życie nabrało barw
zobaczyłem je wszystkie w całej jaskrawości i wyrazistości
jest pięknie
jest cudownie
dopóki nie poznałem Ciebie
nie myślałem, że można tak kogoś kochać
dbać o niego
walczyć ze wszystkich sił
być z nim
chłonąć zachłannie każde westchnienie
przytulić i nie puścić
choćby nawet w tej chwili miał się skończyć świat
dopóki nie poznałem Ciebie
nie wiedziałem, że mogą być takie śliczne poranki
i kawa pachnie tak wspaniale
nie wiedziałem, że mogą być tak fascynujące dni
nawet te szare, ponure i deszczowe
nie wiedziałem, że można
jednym gestem, jednym pocałunkiem odpędzić wszystkie troski
że jeden Twój uśmiech rozpromieni niebo
a nasza droga do nieba usłana jest płatkami róż
dopóki nie poznałem Ciebie
wszystko było takie zawiłe, skomplikowane, trudne i zamotane
pod nogami kłody i zawsze pod górkę
po prostu przesrane na całej linii frontu
teraz jest inaczej
teraz światło w tunelu widzę bardzo wyraźnie
idę wraz z Tobą w jego stronę
dopóki nie poznałem Ciebie
nie wyróżniałem się na tle szarej rzeczywistości
dzięki Tobie lśnimy pełnym blaskiem
jak dwie gwiazdy na północnym niebie
najjaśniejsze z miliona innych
dopóki nie poznałem Ciebie
widziałem świat w ponurych barwach
teraz świata już poza Tobą nie widzę
Ty jesteś moim światem
innego nie mam.

Komentarze
Prześlij komentarz