do wierszy niepodobne

 



....

do wierszy niepodobne

słowa zwykłe i szare

jak ja codzienne, bez pasji i mocy

nie wniebowzięte wyrzucam z siebie

zapisując je na skrawkach papieru

nie wiem nawet po co?




....

napełniam się tobą

powoli po brzegi

czekam aż jedna kropla

przepełni mnie wreszcie

i wybuchnę w ekstazie




...

poezja nie jest chodliwym towarem

nigdy takowym nie była

bo z górnej półki

jest dla wybranych tylko

nazbyt romantycznych

idiotów, jak ja marzących

że świat nagle stanie się piękniejszy

i lepszy dzięki słowom






...

gdyby istniały słowa

dzięki którym mógłbym

cofnąć ten cholerny czas

i przywołać Cię tu ponownie

tak zwinną i nieuchwytną

wciąż ukrywającą się w dzikich kwiatach

przed moim wzrokiem


gdyby istniały takie słowa

wykrzyczał bym je w pustą noc


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koncert wiejski wg. Tycjana / Georgione

wolno płynąca rzeka

a gdy słów mi braknie